marca 25, 2017

PIELĘGNACYJNE PEWNIAKI

Cześć 

Czy Wy tak samo jak ja macie więcej energii do życia i czujecie się lepiej gdy za oknem wiosna na całego? Nie lubię zimy - wszędzie szaro, buro i przede wszystkim zimno. Już nie mogę doczekać się lata :)

Ale do rzeczy. Dziś znów garstka moich pewniaków. Tym razem coś z pielęgnacji. Lubię testować nowe kosmetyki, ale gdy jednak coś pójdzie nie tak wracam do tych sprawdzonych.


KALLOS Blueberry

Rewitalizująca maska do suchych, zniszczonych i poddanych obróbce chemicznej włosów. Nakładam ją na umyte włosy następnie zajmuję się czymś innym np. peelingiem, zmywam maskę na sam koniec kąpieli. Włosy są po niej miękkie, lśniące i bardzo ładnie wygładzone. Dzięki niej moje niesforne włosy nie puszą się i łatwo rozczesują. Przyjemnie pachnie, a zapach utrzymuje się bardzo długo. Za 1000 ml zapłacimy 10-15 zł. Jak za taką ilość produktu to cena jest świetna. Maska sama w sobie jest bardzo wydajna. To opakowanie mam już od 3-4 tygodni i nawet nie zużyłam połowy, a używam jej codziennie lub co drugi dzień. Dla mnie jest niezastąpiona.

EVREE Magic Rose

O tym olejku pisałam TUTAJ. Nic się nie zmieniło, dalej go uwielbiam.



ZIAJA Naturalny krem oliwkowy przeciw zmarszczkom 30+

Postanowiłam kupić ten krem po obejrzeniu filmiku Maxineczki, w którym go polecała. Również go bardzo polubiłam. Jest dość lekki ale skutecznie nawilża. Używam go solo lub w połączeniu z olejkiem od Evree. W obu przypadkach moja skóra jest miękka i odżywiona. Krem ma ładny, delikatny zapach. Miałam również wersję nieprzeciwzmarszczkową, ale miała całkiem inny skład i mnie zapychała. Zawsze więc gdy jakiś krem mi się  nie sprawdza wracam do tego przeciwzmarszczkowego. Kosztuje kilka złotych.


MAŚĆ OCHRONNA Z WITAMINĄ A

Maść dostaniecie w aptece za zaledwie kilka złotych. Zawsze mam w domu opakowanie, a w okresie zimowych noszę ją również w torebce. Maść ta regeneruje, łagodzi stany zapalne naskórka oraz przyspiesza gojenie. Świetnie sprawdza się do suchych ust, podrażnionej od kataru skóry wokół nosa oraz do wszelkich podrażnień. Kiedy mam dość suche usta nakładam maść na noc, a rano ich stan jest o wiele lepszy. Niewielką ilość używałam również na powieki gdy dostałam niestety uczulenia na bazę pod cienie (skóra była mocno zaczerwieniona i łuszczyła się) lub pod oczy. Uważam, że ten produkt sprawdzi się przy wielu problemach: suche stopy, łokcie, drobne wypryski, ranki.




Używałyście lub używacie  któregoś z tych produktów? Koniecznie dajcie znać 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Patrycja Baranowska , Blogger