kwietnia 09, 2017

#1 DENKO

Cześć 


Dziś opowiem Wam trochę o produktach, które niestety lub nareszcie mi się skończyły. Jeśli jesteście ciekawe co o nich sądzę zapraszam do czytania dalej :)



GARNIER Płyn micelarny z olejkiem

Bardzo fajny płyn do demakijażu. Radzi sobie z wodoodpornym makijażem, dobrze rozpuszcza eyeliner czy tusz do rzęs. Używałam go głównie do zmywania makijażu oczu i wstępnego oczyszczania reszty twarzy, którą następnie myłam żelem. Pomimo tego, że zawiera olejek, nie zostawia tłustej warstwy na skórze. Nie podrażniał mnie co czasami działo się przy innych płynach oraz nie powodował powstawania nowych wyprysków i niedoskonałości. Jest bardzo wydajny. Szczerze powiem Wam, że nie pamiętam kiedy kupiłam to opakowanie. Ma bardzo ładny, delikatny zapach. Za 400 ml zapłacicie ok. 20 zł.  Na pewno jeszcze go kupie.




MAYBELLINE Lash Sensational 

To chyba mój ulubiony tusz do rzęs. Ma silikonową, zaokrągloną szczoteczkę. Jej kształt pozwala na dokładne rozczesanie wszystkich rzęs. W moim przypadku świetnie podkręca i pogrubia bez sklejania. Nie kruszy się w ciągu dnia i nie odbija na powiece. Jest niewodoodporny ale nie rozmazuje się od razu przy kontakcie z wodą czy łzami. Uważam, że jest bardzo trwały, dość ciężko się go zmywa. Kosztuje ok. 30 zł. Z pewnością zrobię zapas przy następnej promocji w Rossmannie. 




THE BODY SHOP Born Lippy strawberry

Balsam do ust o pięknym truskawkowym zapachu - mi kojarzy się z truskawkową gumą Mambą :)
Świetnie nawilża, chroni usta i utrzymuje się na nich dość długo (o ile wcześniej go nie zjemy przez ten słodki zapach :)). Nakładałam go również na noc na przesuszone okolice wokół nosa od kataru i z tym też bardzo dobrze sobie poradził. Nadaje ustom delikatny połysk i lekko różowy kolor. Bardzo wydajny - używałam go dobrych kilka miesięcy. Opakowanie to plastikowy słoiczek, z którego łatwo wybierzemy produkt do końca. Występuje również w innych wariantach zapachowych. Ten balsam dostałam ale z tego co się orientuję to kosztuje ok. 20 zł.



CATRICE Liquid Camouflage

I na koniec trochę o korektorze, który był bardzo zachwalany w internecie, lecz mi w ogóle się nie sprawdził. Na opakowaniu pisze, że korektor ten ma bardzo dobre krycie i trwałość, zakrywa cienie pod oczami, niedoskonałości, a nawet tatuaże; jest wodoodporny. Niestety nie zgodzę się z żadną z tych obietnic. W ogóle nie zakrył cieni pod oczami, a do tego rolował się i zbierał w załamaniach. Nie mam tatuaży ale podejrzewam, że z nimi tym bardziej by sobie nie poradził. Właściwie to krycie ma bardzo słabe. Nie jest wodoodporny ani trwały, ściera się i ciemnieje. Używałam go jedynie do wyrównania linii brwi. Pochwalę go jedynie za precyzyjny aplikator. Może sprawdzi się dla kogoś z bardzo małymi zasinieniami pod oczami i bezproblemową cerą.

Ogólnie markę Catrice bardzo lubię ale ten korektor to totalny niewypał. 




Miałyście któryś z tych kosmetyków? Koniecznie dajcie znać :)

Pa 

6 komentarzy:

  1. U mnie totalną porażką okazał się ten tusz z Maybelline. Strasznie sklejał mi rzęsy, ciężko się zmywał i chyba nic gorszego w życiu nie miałam!
    Płyn z Garniera miałam w wersji klasycznej i był całkiem fajny, ale i tak moim numer jeden jest Bioderma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam ostatnio nad zakupem Biodermy własnie :)

      Usuń
  2. Ten tusz do rzęs Maybelline to mój ulubieniec drogeryjny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tych kosmetyków jeszcze nic nie miałam...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Patrycja Baranowska , Blogger